niedziela, 10 lutego 2013

28


Tak,miałam okazję załapać się na pierwszy w swoim życiu Koncert Operowy! Fakt faktem-nie byłam na operze rodem z Wiednia,ale pierwsze koty za płoty!
Propozycję wyjazdu do Torunia dostałam w dniu Festiwalu,więc dużo czasu do namysłu nie było. Wcale nie żałuję tych 4 godzin,bo to na prawdę niesamowite przeżycie! Szkoda,że nie zrobiłam żadnych zdjęć. Imprezę prowadził Pan Kaczyński- a więc było zabawnie! I wcale nie byłam tak najmłodsza- pewna starsza Pani wzięła ze sobą wnuczkę!
Wszystko było zrobione profesjonalnie,do niczego nie można się było przyczepić... Po czymś takim ma się zupełnie inne spojrzenie na muzykę i na to,co można robić ze swoim głosem...
Chociaż opery nie mogę jeszcze wykreślić ze swojej listy "wydarzeń kulturalnych,na których chce być" to przynajmniej wiem,czego się spodziewać :) Poprawił mi się humor!


Zainspirowana przez Natalię z http://girlwithoneeye.blogspot.com/ zamówiłam książkę Beaty Pawlikowskiej "Blondynka na językach-francuski" i jestem w pełni usatysfakcjonowana! Chociaż moja Pani Profesor z Liceum nie prowadzi zajęć w sposób nudny,robi to tradycyjnymi metodami... U Pani Beaty jest odwrotnie-na początku,dla każdego,kto nie miał styczności z francuskim kurs wyda się drogą przez mękę,lecz z biegem czasu sami zauważamy,że słówka,których nam brakuje,od razu cisną się na język. Ta metoda jest wspaniała!  Polecam każdemu. I przy następnej okazji pobytu w księgarni kupię inne dzieła Pani Pawlikowskiej,bo zaintrygowała mnie jako kobieta! :)

Niech ta pogoda się zdecyduje no! Raz pada śnieg,raz deszcz,raz jest ciepło,raz zimno,a to nie marzec... Może to przez nią mam takie wahania nastroju?
Jakieś plany na walentynki zakochańce? : D
Taak,znów daję post o niczym,ale to nic,nadrobię to!
Trzymajcie się ciepło!

Daria :)

2 komentarze: